Czasem mam wszystkiego dość. Po kokardki. Najgorzej jest kiedy dopadają mnie wspomnienia. Tak bardzo tęsknię. Wiem, że jesteś ze mną, że mnie nie zostawiłeś. Żałuję jedynie rozstania w gniewie. Żałuję, że nie powiedziałam tego co chciałam. Wierzę, że wiedziałeś co czułam. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś będzie równie ważny. Obiecuję, że jeśli ktoś taki będzie, powiem mu o tym. Chciałabym cofnąć czas, żebyś był, żebyś nigdy nas wszystkich nie zostawiał.
"Nigdy więcej nie spotkamy się
To był już ostatni raz
Lecz na zawsze obiecuję wam
Pozostanie w moim sercu ślad
I to co dobre i złe, wszystkie chwile, myśli, słowa
Doznaliście kiedyś "oświecenie"? Idziecie sobie ulicą, którą doskonale znacie. Widzicie to, co widywaliście milion innych razy. Typowy widok danego miejsca. I nagle... wiedzieliście. Wiedzieliście o co chodzi. Co jest powodem/przyczyną* pewnych spraw/problemów*? Ale to znowu nie takie olśnienie, jak to które miał Archimedes kiedy krzyczał swoje słynne "Heureka!" biegając nago po Atenach ;)
Szłam moją ulicą, tak jak robię to od lat. Jechał ziomek na BMXie, od wielu lat normalny widok. Tyle, że w niedziele zorientowałam się, że widząc ten widok ciągle myślę o jednej osobie. Myślenie o tej osobie, myśli na jej temat... po prostu wolałabym ich nie mieć i wyjść z tym w końcu z tego 2010 albo 2011roku... rany... już nawet tego nie pamiętam...
* niewłaściwe skreślić
A ta mała sprawiła dziś, że mimo wszystko mam ADHD :)
Dzisiaj uświadomiłam sobie, że przez jedną osobę, która bardzo długo była dla mnie kimś ważnym nie potrafię kochać ludzi i świata tak jak kiedyś. Nie mogę w to uwierzyć, że ta osoba spowodowała, że w pewien sposób jestem zamknięta, że boję się poznawać nowych ludzi, bo zawsze mnie ummm jakby to ująć karciła za to, jaka jestem. Zawsze też podkreślała jaka ona jest wspaniała, a ja do niczego, że nasi wspólni znajomi są ze względu na nią. Zawsze podkradała mi bliskich ludzi. Zawsze starała się wyjść na pierwszy plan. Dzisiaj zauważyłam, że dobrze mi bez niej. Bo w życiu powinniśmy mieć kogoś takiego, dla kogo rzuciumy wszystko i pojedziemy do Szczecina czy do Gdyni, bo ta osoba nas potrzebuje...
Wreszcie wiem, jakim człowiekiem, chcę być.
Myślcie co chcecie, ale właśnie słucham PIOTRKA Rubika i jest fajnie ^^
"Nie przeszkadza nam w naszym sam na sam,
choć bez przerwy jest o krok.
Nie ponagla nas, zatrzymuje czas
i ze świtem godzi zmrok,
Zdradza ją mój gest, ufam jej to jest taka losu złota nić,
przez nią kocham, kocham, kocham, kocham, kocham żyć.
Nie ma za złe mi trochę gorszych dni,
bo nastroje moje zna.
Jej cudowna moc obłaskawia noc i uśmiecha się do dnia.
Nie przenosi gór, nie rozpędza chmur,
a wulkany umie bić,
przez nią kocham ,kocham,kocham, kocham,
kocham żyć.
Ma sens, nasza miłość - nieba błekit,
ma sens, przy niej wciąż jesteśmy piękni,
ma sens, zdradza ją najmniejszy gest,
to, co było, to, co jest,
każda miłość ma swój sens, każda miłość ma swój sens.
Gdy opuszcza nas po niejeden raz,
ma nas najserdeczniej dość,
to po paru dniach znowu staje w drzwiach,
bo jej na nas mija złość,
choć ją peszy tłum, rani miasta szum,
nie potrafię z nią się kryć,
przez nią kocham, kocham, kocham, kocham,
kocham żyć.
Ma sens,nasza miłość -nieba błekit,
ma sens, przy niej wciąż jesteśmy piękni,
ma sens, zdradza ją najmniejszy gest,
to, co było, to, co jest,
każda miłość ma swój sens, każda miłość ma swój sens.
Ma sens słodka rozkosz o poranku,
ma sens, rozodniony szept kochanków,
ma sens, zdradza ją najmniejszy gest,
to, co było, to, co jest,
każda miłość ma swój sens, każda miłość ma swój sens.
Z nią życie ma sens, życie ma sens."
"Jeśli w szukaniu Bożej mądrości Ufać Świętemu Augustynowi Miłość - to wybór drogi miłości I wierność wyborowi..
Czym klęska i czym wielkie brawa Czym leczyć gorycz bezradności Czym sukces i czym wielka sława Gdy w życiu nie ma się miłości
Czym dom pachnący goździkami? Czym domu pobielone ściany? Gdy brak miłości między nami Gdy się w tym domu nie kochamy Jeśli w szukaniu Bożej mądrości Ufać Świętemu Augustynowi Miłość - to wybór drogi miłości I wierność wyborowi..
Czym wyśpiewane z serca pieśni Czym najcudniejsze w pieśni słowo Czym smak truskawek i czereśni Bez tego kogoś kto jest obok
Czym susza i uschnięta jabłoń? Czym bieda i wysokie ceny? Gdy na nas takie szczęście spadło Że wzajem kochać się umiemy
Jeśli w szukaniu Bożej mądrości Ufać Świętemu Augustynowi Miłość - to wybór drogi miłości I wierność wyborowi"
"Zapowiedziano znów koniec świata
Ludzie widzieli znaki na niebie
A ja z radością na koniec świata,
Na koniec świata biegnę do Ciebie, do Ciebie, do Ciebie
Świat się nie kończy, świat się zaczyna
Miłość to świata sens i przyczyna
Dopóki kocha się dwoje ludzi
Słońca na niebie Bóg nie ostudzi
Dopóki kochasz mnie a ja Ciebie
Bóg nie zagasi słońca na niebie
Dopóki miłość nas dwoje łączy
Świat się zaczyna, świat się nie kończy
Świat się zaczyna, świat się nie kończy
(Nie kończy się, świat się zaczyna
Miłość to świata jest sens i przyczyna
Świat się nie kończy, świat się zaczyna
Miłość to świata sens jest i przyczyna)
Zapowiedziano znów świata koniec
Ktoś wielkim głosem woła na trwogę
A ja przybiegłam na świata koniec
I pocałować w końcu Cię mogę, mogę, mogę mogę
Świat się nie kończy, świat się zaczyna
Miłość to świata sens i przyczyna
Dopóki kocha się dwoje ludzi
Słońca na niebie Bóg nie ostudzi
Dopóki kochasz mnie a ja Ciebie
Bóg nie zagasi słońca na niebie
Dopóki miłość nas dwoje łączy
Świat się zaczyna, świat się nie kończy
Świat się zaczyna, świat się nie kończy
(Nie kończy się, świat się zaczyna
Miłość to świata jest sens i przyczyna
Świat się nie kończy, świat się zaczyna
Miłość to świata sens jest i przyczyna)
Zapowiedziano znów świata koniec
Znane jest miejsce, znana jest data
A ja przybiegłam na świata koniec
Żeby Cię kochać do końca świata, do końca, do końca świata
Od kilku dni czuję się pusta (znowu). Nic nie ma znaczenia. Mam gdzieś wszystko i wszystkich. Oczywiście, że znam powód! Ba! Jestem go doskonale świadoma, ale nie mogę się go ot tak pozbyć. Po prostu się boję. Różnych rzeczy. Tak, mi też czasem zdarza się paraliżujący strach, bo jak wiadomo, przeważnie jak się boję (i mam tremę) dostaje powera i daje do pieca. Tylko że tym razem nie boję się ludzi, tego że są, że się patrzą na mnie czy whatever. Teraz to inny lęk. Teraz znowu jestem małą dziewczynką, która bała się zejść po schodach z drugiego pięta, bo na pierwszym piętrze sąsiadka miała psa, który strasznie ujadał i wszyscy mieli zwyczaj puszczać psa luzem po schodach (jak ktoś go wpuści do mieszkania to go wpuści, jak nie... to poczeka, ot ich cała filozofia), ale teraz nie boję się psa, boję się czegoś innego...
Dziś "odkurzyłam" na YT playlistę, której nie słuchałam od wieków... Pierwsze nuty 'adres w sercu' i po mniej więcej 20sekundach głos Artura Gadowskiego... *,* rozpłynęłam się. 17utworów i wiem, że nie mam się czego bać, że nie mam się czym martwić, że wszystko będzie dobrze, musi być dobrze.
"Niech będzie tak jak tego chcesz
Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl
Jestem dziś tak samotny, że mógłbym sprzedawać łzy Noce są teraz dłuższe, dłuższe dni Pewności jakby mniej, że warto żyć dla kogoś
Że świat jest taki piękny i naprawdę mój Niech będzie tak jak tego chcesz Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl Za oknem jeszcze zgiełk, a Anioł Stróż pyta o Ciebie Lecz cóż mu dzisiaj powiem - nocny wpadł gość Więc w kolejną wejdę noc, zdarzeń ulotnych puch Lubię powłóczyć się kiedy deszcz, jak wino upija Niech będzie tak jak tego chcesz Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl"
"Kiedy Cię polubią wszyscy Ci, których warto znać
Gdy Cię już będzie na nich stać
Pod nogi dobrze patrz, lód kruchy jest
Moment i przepadniesz, nikim staniesz się Jeden zły ruch, jeden gest
Nierozważny krok
Bilet na dno tani jest
Wystarczy pierwszy błąd Kiedy Cię zapomną wszyscy ci, których warto znać
Wtedy sam zaczniesz się ich bać Nim atak zaczniesz znów pamiętaj że To co masz na chwilę nic nie warte jest Jeden zły ruch, jeden gest Nierozważny krok Bilet na dno tani jest Wystarczy pierwszy błąd Życzliwi z każdej strony otaczają Cię
Na plecach czujesz oddech, musisz biec
Nim całkiem się zatracisz, wszystko z siebie dasz
Uważaj na przyjaciół, wrogów lepiej znasz Jeden zły ruch, jeden gest Nierozważny krok Bilet na dno tani jest Wystarczy pierwszy błąd "
"Chciałem zamknąć świat w swych dłoniach wiedzieć więcej niż dziś wiem lęk przed każdym dniem pokonać
nie połykać snów na sen
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg Głodny tłum modlił się bym spadł
każdy z nich chciał ściągnąć mnie w dół
Skrzydła me porozrywał wiatr
moje serce pękło na pół Patrzeć poprzez mrok i widzieć
dostać więcej niż dziś mam cały w sobie krzyk wykrzyczeć
z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg Głodny tłum modlił się bym spadł każdy z nich chciał ściągnąć mnie w dół Skrzydła me porozrywał wiatr moje serce pękło na pół Poszybować chociaż raz
ponad śmierć, ponad czas
wiecznie kochać, wiecznie żyć
wolnym być, sobą być
Dziś wiem... Głodny tłum modlił się bym spadł każdy z nich chciał ściągnąć mnie w dół Skrzydła me porozrywał wiatr moje serce pękło na pół"
"Miała zapach szczytów gór Smak przestrzeni nosił mnie jak wiatr Co dzień zdobywać ją to jak sięgać palcami chmur
Zostać na dłużej z nią to jak znaleźć raj Już nie szukam jej - stracony czas
Chociaż wiem gdzie jest - adres znam
Choć jest tuż o krok - daleko zbyt
Nie mam na to sił - co za wstyd Gdy chciałem spać to była snem
Tuliła moją głowę pełną smutnych bzdur
Kiedy budziłem się to była dla mnie dniem
Wszystko za mało bym
wrócił do niej znów Już nie szukam jej - stracony czas Chociaż wiem gdzie jest - adres znam Choć jest tuż o krok - daleko zbyt Nie mam na to sił - co za wstyd Jak ją zapomnieć? Jak się przed nią skryć?
Jak jej nie spotkać? Jak dalej sobą być? Już nie szukam jej - stracony czas Chociaż wiem gdzie jest - adres znam Choć jest tuż o krok - daleko zbyt Nie mam na to sił - co za wstyd Gdy chciałem spać to była snem"
"Może masz w głowie myśli bardziej szalone niż ja.
Może masz skrzydła, których by Tobie pozazdrościł ptak.
Może masz serce całe ze szlachetnego szkła.
Może masz kogoś, a może właśnie kogoś Ci brak. Nie płacz, nie płacz, o nie! Może masz oczy, w których nie gościł dotąd strach.
Może masz w sobie niechęć do wojny i brudnych spraw.
Może masz litość, a może uczuć już w Tobie brak.
Może masz wszystko, lecz nie masz tego co mam ja. Nie ma nikt takiej nadziei jak ja.
Nie ma nikt takiej wiary w ludzi i cały ten świat.
Nie ma nikt tylu zmarnowanych lat.
Nie ma nikt, bo któż to wszystko mieć by chciał.
Tylko ja, tylko ja."
"Upiłem się na śmierć, a jednak żyję wciąż
Do kranu błędny krok
Po fajkach szary ślad, a w głowie ostry jeż
Wychodzę, a tu deszcz! Gdyby tak, z głową w chmurach pobiec gdzieś
Niczym nie przejmować się, odpocząć
Gdyby tak, dorwać chwilę, która jest i brać
Z niej pełną garść Przy kasie kasy brak i wszystko wzięło w łeb
Mój nałóg, albo chleb
Powracam snując dym, z myślami znów się bić
Jak ciężko łatwo żyć Gdyby tak, z głową w chmurach pobiec gdzieś Niczym nie przejmować się, odpocząć Gdyby tak, dorwać chwilę, która jest i brać Z niej pełną garść Jak ciężko łatwo żyć, jak żyć, jak żyć... Jaaak, jak nie przejmować się, nie przejmować się... Już nie, już nie, nie przejmować się, nie przejmować... Jak żyć...? Gdyby tak, z głową w chmurach pobiec gdzieś Niczym nie przejmować się, odpocząć Gdyby tak, dorwać chwilę, która jest i brać Z niej pełną garść, pełną garść."
"Podobno dobrem jest, podobno prawdą też, na podobieństwo swoje wyczarował świat i mnie, podobno światłem w mrok, wiarą co daje moc, rajem bezpiecznym, życiem wiecznym dla tych, co go chcą. A mój Bóg w dłoniach ma błyskawice,
miotając gromy, odbiera życie,
ten mój Bóg sam się we mnie zatraca,
bo gdy mnie widzi oczy odwraca. Nadzieją pośród łez, miłością która jest, we mnie i w tobie, nam i sobie w czymś jak sens i treść, podobno wolność w nim, podobno radość z chwil,
które nam dane, nie przebrane tylko brać i żyć.
A mój Bóg w dłoniach ma błyskawice, miotając gromy, odbiera życie, ten mój Bóg sam się we mnie zatraca, bo gdy mnie widzi, oczy odwraca. Mój anioł stróż tuż nade mną,
bym nieba sięgnął,
daje milion rad, a niebios Pan nieskończony,
patrzy w moją stronę, choć na głowie cały świat! A mój Bóg w dłoniach ma błyskawice, miotając gromy, odbiera życie, ten mój Bóg sam się we mnie zatraca, bo gdy mnie widzi oczy odwraca. Odwraca się..."
"Czy tak pachnie strach?
Sam go sobie wymyśliłem
Stoję twarzą w twarz
Z tym człowiekiem, którym byłem
Zimno patrzy na mnie -
Jakby chłodem zabić chciał
Lecz to przecież ja
A sam siebie nie zabiję Gdybym miał urodzić się na nowo
Gdyby drugą szansę los mi dał
Poszedłbym tą samą ślepą drogą
Będę taki sam, zawsze taki sam
Zawsze taki sam
Będę taki sam
Zawsze taki sam
Czarno-biały film
Zamiast kolorowych marzeń
Przemijamy w nim
Bez owacji i bez wrażeń Gdybym miał urodzić się na nowo Gdyby drugą szansę los mi dał Poszedłbym tą samą ślepą drogą
Będę taki sam, zawsze taki sam Zawsze taki sam Będę taki sam Gdybym miał urodzić się na nowo Gdyby drugą szansę los mi dał Poszedłbym tą samą ślepą drogą Będę taki sam, zawsze taki sam Zawsze taki sam Będę taki sam Zawsze taki sam Będę taki sam, taki sam Zawsze taki sam, taki sam Zawsze taki sam"
"Spopielony żar, niespełnione sny Czekam tylko, aż wreszcie powiesz mi Skończone, skończone - już nie ma nas
Skończone, skończone - najwyższy czas
Każdy sobie wymyśli świat
Swoją drogę znajdzie do gwiazd
Skończony, Tobie ja - i tylko co to da I tylko co to da Wytyczony szlak, wykonany plan
Dobrobytu smak, spokój i brak zmian Skończone, skończone - już nie ma nas Skończone, skończone - najwyższy czas Każdy sobie wymyśli świat Swoją drogę znajdzie do gwiazd Skończony, Tobie ja - i tylko co to da W swoją stronę - nie wiemy gdzie
Uciekniemy znajdziemy się
Skończone - po co ten cyrk
Nas nie rozdzieli nic"
"Zabrałeś razem
Z sobą tajemnice swe,
Zgubiłeś gdzieś do życia chęć. Uciekać jest najłatwiej,
Chociaż nie masz gdzie.
Wszędzie pełno Twoich miejsc,
Jeszcze jesteś z nami. Zdobyć świata szczyt
Albo przeżyć jeden dzień,
Zapamiętać sny
I zrozumieć jeden z nich, Ten jeden najważniejszy
Wielki sen.
Ten jeden opowiedzieć im. Słuchając opowieści,
Których finał znasz,
To jaką szansę miłość ma? Utrzymaj jednak wiarę
I zachowaj twarz.
Tyle mamy w sobie zła,
Ile widzą inni. Zdobyć świata szczyt Albo przeżyć jeden dzień, Zapamiętać sny I zrozumieć jeden z nich, Ten jeden najważniejszy Wielki sen. Ten jeden opowiedzieć im. Zdobyć świata szczyt Albo przeżyć jeden dzień, Zapamiętać sny I zrozumieć jeden z nich, Ten jeden najważniejszy Wielki sen. Ten jeden opowiedzieć im. Zdobyć świata szczyt Albo przeżyć jeden dzień, Zapamiętać sny I zrozumieć jeden z nich."
"Dla tych co chcieli tu osiągnąć coś,
nic nie kradnąc.
Dla tych co chcieli by co proste jest,
przyszło łatwo.
I tym co maja prócz nadziei stu,
jakieś plany.
8:15, Londyn miesiąc w przód, wyprzedany. A każdy chciał tu przecież normalnie żyć,
mimo wszystko.
Bez tej paranoi po prostu żyć,
mimo wszystko.
Bo ile można szarpać się?
Bić o przetrwanie z każdym dniem,
no chyba że to warto znieść. Dla tych co chcieli tu do czegoś dojść,
bez układów.
Dla tych co są stworzeni po to by,
sobie radzić.
Dla tych co pokonają w sobie lęk,
i tęsknotę.
Nagrodą dzisiaj będzie,
równy start samolotem. A każdy chciał tu przecież normalnie żyć, mimo wszystko. Bez tej paranoi po prostu żyć, mimo wszystko. Bo ile można szarpać się?
Bić o przetrwanie z każdym dniem,
no chyba że to warto znieść. Mimo wszystko!"
"Gdzie twój beztroski śmiech
I spokój o każdy nasz dzień
Gdzie takie szczęście do łez
Ciągle pytasz, bo myślisz, że wiem Zatrzymaj mnie, nie daj mi odejść
Zapomnę cię, nie będzie już nic
Cienie we mgle jak znajdę drogę
Jutro już nikt, a dziś jeszcze my Gdzie twój stęskniony szept
Bym cię zawsze przytulał do snu
Dziś wszystko podzielić chcesz
Lecz miłości nie przetniesz na pół Zatrzymaj mnie, nie daj mi odejść, Zapomnę cię, nie będzie już nic, Cienie we mgle jak znajdę drogę Jutro już nikt, a dziś jeszcze my Gdzie to jest? Już mnie nie pytaj
Naprawdę nie wiem
Gdzie to jest? Może gdzieś w nas
A może tu Zatrzymaj mnie nie daj mi odejść Zapomnę cię nie będzie już nic Cienie we mgle jak znajdę drogę Jutro już nikt a dziś jeszcze my Zatrzymaj mnie Cienie we mgle-jak znajdę drogę Dziś jeszcze my"
"Sto lat nie widziałem Cię,
sto lat, może trochę mniej, a
co u Ciebie poza tym co wiem? Czy już swoje zrobił czas?
Co zostało z trochę młodszych nas?
Ja od Ciebie też usłyszeć chcę... Że dalej liczy się to, co jest na zawsze,
że dla nas liczy się to, co jest na prawdę. Nic z tego, co daje sztuczny świat,
by więcej zabrać nam, coś dla mnie liczy się. Ten świat wiele więcej wart,
trudnej prawdy niż łatwiejszych zdrad,
najważniejsze pozostało w nas. Bez kłamstw i na gorsze zmian,
tacy też będziemy za sto lat,
gdy zapytasz ja odpowiem tak: Że dalej liczy się to, co jest na zawsze, że dla nas liczy się to, co jest na prawdę. Nic z tego, co daje sztuczny świat,
by więcej zabrać nam, coś dla mnie liczy się,
co najważniejsze jest, co daje życia sens,
to, co prawdziwe dziś, niech na zawsze będzie w nas. Że dalej liczy się, że dla nas liczy się, to, co jest na prawdę. Nic z tego, co daje sztuczny świat, by więcej zabrać nam, coś dla mnie liczy się."
"Pięć po dwunastej
Więc pora już wstać
Dzień mocno chwycić nim on złapie mnie
Otwieram oczy i biorę się w garść
Nie ma czym przejmować się Bo jest paru ludzi,
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń, które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz
Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść
Zawsze lepsze coś niż nic W kieszeni pusto - czyli bez zmian
Nie będę przecież ganiał jak pies
Czy sięgnę nieba czy sięgnę do dna
Wszystko do przeżycia jest Bo jest paru ludzi,
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń, które warto mieć by żyć Choć raz,tylko raz Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść. lepsze coś niż nic. Z bagażem pełnym snów
Po wszystko i po nic
Wyruszam dziś donikąd znów
Lecz zawsze warto iść...
Przez dzień do nocy
Od nocy po dzień
Bez planów życie to cały mój plan
Mieć moglem więcej mam za to dziś mniej
Nie bój się wystarczy nam Bo jest paru ludzi,
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń, które warto mieć by żyć Choć raz, tylko raz Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść. Zawsze lepsze coś niż nic. Otwieram oczy i biorę się w garść."
"Nie udało się bywa tak ktoś inny wszedł pomiędzy nas dwie walizki już stoją w drzwiach zamknęłaś w nich kilka dobrych wspólnych lat To tylko deszcz nie moje łzy naprawdę życzę Ci bądź szczęśliwa szczęśliwa z nim To tylko deszcz nie żadne łzy naprawdę uwierz mi bądź szczęśliwa szczęśliwa z nim bądź szczęśliwa Będzie dłużył się każdy dzień zbyt wielu spraw nie umiem znieść jeszcze jakiś czas będę sam pozbieram się zresztą który to już raz To tylko deszcz nie moje łzy naprawdę życzę Ci bądź szczęśliwa szczęśliwa z nim To tylko deszcz nie żadne łzy naprawdę uwierz mi bądź szczęśliwa szczęśliwa z nim bądź szczęśliwa Nie pytaj czy na pewno rade sobie dam pod wycieraczką klucze zostaw drogę znasz To tylko deszcz nie moje łzy naprawdę życzę ci bądź szczęśliwa To tylko deszcz nie moje łzy naprawdę życzę Ci bądź szczęśliwa szczęśliwa z nim To tylko deszcz nie żadne łzy naprawdę uwierz mi bądź szczęśliwa szczęśliwa z nim."
"Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno.
Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno.
By nasze życie miało wreszcie jakiś smak.
Wracam chętnie do chwili i pamiętam pierwszy raz.
Pierwsze spotkanie jak podróż w nieznane.
Siedzieliśmy wpatrzeni tak jak dzieci, które jeszcze nic nie wiedzą.
Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno.
Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno.
By w środku nocy tańczyć razem w świetle gwiazd.
Zamykam oczy, tańczy cisza wokół nas.
Bo całkiem inna jest jej niewinność.
Każdy jej taniec jest wyłącznie dla mnie zawsze już zostanie.
Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno.
Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno."
"Nim oddała klucz,
Usłyszałem z jej ust,
Że chce dla mnie wciąż być kimś
A ja uwierzyłem w miłość, potem w przyjaźń
Przecież wierzyć żaden wstyd…
Gdyby było coś nie tak - zadzwonisz
Kiedy będzie coś nie tak - to powiesz
Dzwonie dziś - i ciągle nic
Gdyby było coś nie tak - ja jestem
Kiedy pójdzie coś nie tak - ja będę
Dzwonię dziś - dlaczego nic!
Nim zamknęła drzwi,
Zapewniała mnie, że
Jestem ważny tak jak nikt!
A ja zaufałem no i mam co chciałem.
Aż przed sobą głupio mi.
Gdyby było coś nie tak - zadzwonisz
Kiedy będzie coś nie tak - to powiesz
Dzwonię dziś - i ciągle nic
Gdyby było coś nie tak - ja jestem
Kiedy pójdzie coś nie tak - ja będę
Dzwonię dziś - dlaczego nic!
Dziś uczę się
Znowu żyć
Sobą...
Gdyby było coś nie tak
Kiedy będzie coś nie tak
Dzwonię dziś
Gdyby było coś nie tak - zadzwonisz
Kiedy będzie coś nie tak - to powiesz
Dzwonię dziś - i ciągle nic
Gdyby było coś nie tak - ja jestem
Kiedy pójdzie coś nie tak - ja będę
Dzwonię dziś - dlaczego nic!
Gdyby było coś nie tak
Kiedy będzie coś nie tak Ciągle nic!"
Nienawidzę września. Wspominałam o tym? Nie? Ok. To teraz wspomnę. Nienawidzę września. Kilka lat temu był to powrót do szkoły, średnio za tym przepadałam prawdę powiedziawszy. W zeszłym roku wrzesień był porażką, poddaniem się, odpuszczeniem ludzi, którzy będą dla mnie w jakiś sposób już zawsze ważni. Teraz, teraz wrzesień zapowiada się na katastrofę za katastrofą, mam nadzieję, że te katastrofy przyniosą pozytywny efekt, a nie negatywny. Pytanie co będzie pozytywne a co negatywne, tego jeszcze nie wiem.
Całe szczęście sierpień był (raczej) cudowny i cudownie się zakończył. Udało się spełnić pewne marzenia, więc... po sierpniu nie ma co płakać, chociaż będę za nim tęsknić, może z powodu tych marzeń ;)
Niesamowite spotkanie z KSM'em <3
Wyjeżdżam z miasta, a tu okazuje się, że jestem praktycznie w domu... ^^
A w ostatnią sobotę sierpnia bawiłam się w Toskanii ;)
kiedyś: Jurassic Park - dziś jak widać: Półwiejska Park
Tu miało być jeszcze jedno zdjęcie, ale nie mogę go niestety dodać, bo ktoś mi nie pozwala! (Tak, Ruda, chodzi o Ciebie ;* )