środa, 27 sierpnia 2014

Love, love, love...

Wczoraj chciałam napisać, że już nie umiem, że nie potrafię pisać. Wczoraj chyba za bardzo chciałam. Całą noc słuchałam kilku piosenek, tak śpiąc, yyy tak wiem czego słucham przez sen, po 1. wiem, jaką włączam playlistę, po 2.  nawet jeśli włączę randomowy folder z piosenkami, o których istnieniu nie mam pojęcia i nie spodziewam się w danym folderze (nazwy folderów to coś w stylu "łiiiiiiii" ":)" "xD") to i tak rano wiem czego słuchałam. Trochę creepy jak dla mnie, ale ok. Chodzi o to, że te piosenki mnie baaardzo odprężyły i dziś przed chwilą, po prostu usiadłam i zaczęłam pisać, pewnie trochę bez ładu i składu, ale wyrzucam z siebie myśli, dziś muszę.

Znowu mam odparzony nosek. Potrafię przeżyć 15 siniaków na łydkach (które aktualnie mam przez mój kochany rower <3 ) i wszystko inne cokolwiek mi się stanie, ale kiedy cokolwiek dzieje się z moim noskiem czuję się fatalnie... kocham mój nosek, nic na to nie poradzę. Poza tym pisząc to wyglądam jakbym nie miała oczu, uszkodzony nosek nie pozwala na noszenie okularów, więc muszę mrużyć oczy, żeby dobrze widzieć.

Nie, nie mam dziś nic sensownego do powiedzenia. Mam ochotę ot tak wyrzucić różne bezsensowne myśli z głowy. To chyba oznacza, że brakuje mi Pauli i to bardzo. Jak z Nią gadałam mogłam powiedzieć Jej wszystko. Najmniejszą pierdołę i było to dla Niej ważne, bo było to ważne dla mnie. Będzie mi Jej cholernie brakowało, mam nadzieję, że będzie w końcu szczęśliwa tam, gdzie będzie. Należy Jej się. Ale mi brakuje kogoś komu mogę powiedzieć o tym, że odprysnął mi lakier na paznokciach, że nie wiem co na siebie założyć czy biały t-shirt z wilkiem czy biały t-shirt z VW "ogórkiem", a ten ktoś będzie wiedział, że nie to jest problemem, że chodzi o coś więcej i będzie wiedzieć o co chodzi, nie pytając o co chodzi, po prostu będzie wiedzieć.
Ostatnio czuję się gorzej. Na tyle, że czuję się, jakbym się dusiła, jakby brakowało mi tlenu w płucach...



"I remember years ago
Someone told me I should take
Caution when it comes to love

I did
And you were strong and I was not
My illusion, my mistake
I was careless I forgot

I did
And now when all is done
There is nothing to say
You have gone and so effortlessly
You have won

You can go ahead tell them

Tell them all I know now
Shout it from the roof tops

Write it on the sky line
All we had is gone now
Tell them I was happy
And my heart is broken
All my scars are open

Tell them what I hoped would be
Impossible, impossible!

Impossible, impossible!

Falling out of love is hard
Falling for betrayal is worst
Broken trust and broken hearts
I know, I know
Thinking all you need is there
Building faith on love and words

Empty promises will wear
I know, I know
And now when all is done
There is nothing to say
And if you're done with embarrassing me
On your own you can go ahead tell them

Tell them all I know now
Shout it from the roof tops
Write it on the sky line
All we had is gone now
Tell them I was happy
And my heart is broken
All my scars are open
Tell them what I hoped would be
Impossible, impossible!
Impossible, impossible!

I remember years ago
Someone told me I should take
Caution when it comes to love

I did

Tell them all I know now
Shout it from the roof tops
Write it on the sky line
All we had is gone now
Tell them I was happy
And my heart is broken
I hoped would be
Impossible, impossible!
Impossible, impossible!
Impossible, impossible!
Impossible, impossible!"


"We'll do it all
Everything
On our own

We don't need
Anything
Or anyone


If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?

I don't quite know
How to say
How I feel

Those three words
Are said too much
They're not enough


If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?

Forget what we're told
Before we get too old
Show me a garden that's bursting into life

Let's waste time
Chasing cars
Around our heads


If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?

All that I am
All that I ever was
Is here in your perfect eyes, they're all I can see

I don't know where
Confused about how as well
Just know that these things will never change for us at all


If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?
"


"Just one more time before I go
I'll let you know
That all this time I've been afraid
Wouldn't let it show
Nobody can save me now
, no
Nobody can save me now

Stars are only visible in the darkness
Fear is ever-changing and evolving
And I, I feel poisoned inside
And I, I feel so alive


Nobody can save you now
The king is crowned
It's do or die
Nobody can save you now
The only sound
Is the battle cry

Is the battle cry
Is the battle cry
Nobody can save you now
It's do or die

Nobody can save you now
The king is crowned
It's do or die
Nobody can save you now
The only sound
Is the battle cry

Is the battle cry
Is the battle cry
Nobody can save you now
It's do or die


Just one more time before I go
I'll let you know
That all this time I've been afraid,
Wouldn't let it show
Nobody can save me now
, no
Nobody can save me now"

piątek, 22 sierpnia 2014

Cały dzień usiłuję coś napisać. W sumie to już kolejny dzień. Długo nie wiedziałam co. Teraz wiem. Chyba. Tzn nie wiem. Ale napiszę to co teraz czuję i co teraz myślę.

Słucham na przemian trzech piosenek Ewy Farnej od kilku godzin... chyba tego mi było trzeba. Dostałam dzięki nim sporego kopa energii.
Dzisiaj padał deszcz i świeciło przy tym słońce ^^ a ja tańczyłam na środku ulicy, a ludzie przystawali, samochody się zatrzymywały... i wszyscy patrzyli na mnie, ale nie spojrzeniem, które mówiło o tym, że jest im mnie żal czy coś, zaczynali się uśmiechać i zwalniali, jakby deszcze przestał im przeszkadzać. A ja... ja zakochałam się w życiu. I dobrze mi z tym.

Zostało prawie 6tygodni wolnego. A ja czuję się inaczej niż w zeszłym roku. W zeszłym roku chciało mi się rzygać na myśl o powrocie na uczelnie. Bałam się. Walczyłam o coś, co (z perspektywy czasu) cholernie mnie niszczyło. Lubię tam wracać, bo dalej są tam ludzie ważni dla mnie, ale dobrze mi tu, gdzie jestem i z tymi ludźmi, choć większość z nich, nie jest dla mnie ważna.


"Idę sobie pustą drogą,
życie żyje obok mnie!
Czuję, że donikąd mknę
Patrzę, w cieniu stoją buty
widzę je jakby przez mgłę
Kto to, co to, kto powie co dziwnego dzieje się?

Tańczą nagle w krąg
A ja płaczę
Mogę uciec stąd
Majaczę
Dają znak
Nie żyj tak
Bez wspomnień, w złości, sam
Leć pod wiatr
Łykaj świat
Do szpiku kości tańcz
 
W butach tupie nerw i trwoga,
Czy są diabła czy też Boga?
Jeden diabła drugi Boga
Płoną we mnie resztki strachu
Szarość dni mi nie pozwala zburzyć mur mych własnych granic
, nie,
Czemu stoją, czekają na ruch?
 
Ta chwila przemija
Za krótko może trwać
Odpowiedź - czy warto o nią grać

Uciec stąd
Zamknąć oczy
Ujrzeć to
Widzieć to
Poczuć to
 
Tańczę nagle w krąg
Potem płaczę

Mogę uciec stąd
Majaczę
Tańczę nagle w krąg
Ze szczęścia płaczę
Nie chcę uciec stąd

Majaczę

To mój znak
Chcę żyć tak

To mój znak
Chcę żyć tak
To nasz znak
Chcę żyć tak
 
Do szpiku kości
Nie chcę uciec stąd
Zatańcz ze mną"


"Mogę przespać i wyrzucić z głowy fakt,
Że mnie nie zna, obserwuje, patrzy tak.
Jak bym miała zostać jego, nawet wbrew.
Nie chce być tłem, jego tłem.
I tłumaczę wbijam w głowę, że ma fart.
Ja nie będę spać z kimkolwiek to nie żart.
Bywam zwykła, może czasem znikam w cień.
Lecz nie chce być jego tłem.

To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
To ja! Zostaw albo bierz!
To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
Twoja! Ulubiona rzecz! Ulubiona rzecz!

Nowy dzień, odgrzany temat nudzę się.
Nie chcę wierzyć, czas wyliże rany me.
Przez te ciosy rosnę w siłę stracił broń.
Nie chcę by był moim tłem.
W przerażenie wprawia mnie w kompletny fałsz.
Czuję mściwość, stan obsesji i agresji.
Chore wnętrze, coraz większe, chora głowa, chore słowa.
Czy normalnie może wreszcie być!?

To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
To ja! Zostaw albo bierz!
To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
Twoja! Ulubiona rzecz!
"


"Bosko tak było nam;
Czy to nie mogło trwać?

Nagły dreszcz i już wiesz,
Ktoś nie znosi nas.

Diabeł stróż wtrącił się
I wszystko jest nie tak.
Co w niej jest? Co w niej jest?
Czego nie mam ja?


Blask i mrok,
pogubiona w snach.

Blask i mrok,
co więcej miałam dać?

To moja tajna misja.
To jest mój cel.
Ja muszę Cię odzyskać.
Czy wystarczy chcieć?


Zdradzisz mi, powiesz jak,
mogę zdradzić ja.
Chyba nikt nie zna mnie,
ja do końca gram.


Oto ja, cała ja,
nie dam zabrać Cię.
Czytaj to z moich ust,
ja nie poddam się.


Blask i mrok,
pogubiona w snach.
Blask i mrok,
co więcej miałam dać?


To moja tajna misja.
To jest mój cel.
Ja muszę Cię odzyskać.
Czy wystarczy chcieć?

To moja tajna misja.
Wystarczy tylko chcieć."





PS. Krótka sukienka ułatwia załatwienie wielu spraw.

sobota, 2 sierpnia 2014

Beginning of the end...

Wszystko ma swój początek i koniec. Miłość. Przyjaźń. Życie. Początek często trudno zauważyć. Za to koniec... koniec choćbyśmy nie chcieli zauważymy. Często jest bolesny, ale to dlatego że pewnych rzeczy nie chcemy zakończyć i przeciągamy to w czasie tak długo jak tylko starczy nam sił, ale czasem... czasem kończymy coś ot tak, bez najmniejszego problemu, tylko dlatego że jesteśmy zmęczeni tego istnieniem i tym jak to coś nas wykańcza, mamy świadomość, że szybkie zakończenie czegoś będzie dla nas lepsze.
Wolę te drugie końce, jedno szybkie cięcie i po "problemie". Za kilka dni zakończę kilka spraw. Pozbędę się kilku rzeczy i osób z życia. Nie będzie to może szybkie cięcie, bo u mnie trwa to 10-14dni, ale mnie na pewno nie zaboli i to jest dla mnie najważniejsze. Po tych kilku dniach, wrócę i będę dalej sobą. To jedno jest pewne. Zawsze będę sobą. To jedna z niewielu rzeczy, które mają dla mnie znaczenie. Być sobą.







"So this is what you meant
When you said that you were spent
And now it's time to build from the bottom of the pit, right to the top
Don't hold back
Packing my bags and giving the Academy a rain check
 
I don't ever want to let you down
I don't ever want to leave this town
Cause after all
This city never sleeps at night
 
It's time to begin, isn't it?
I get a little bit

bigger but then I'll admit
I'm just the same as I was
Now don't you understand
That I'm never changing who I am
 
So this is where you fell
And I am left to sell
The path to heaven runs through miles of clouded hell right to the top
Don't look back

Turning to rags and giving the commodities a rain check
 
I don't ever want to let you down
I don't ever want to leave this town
Cause after all
This city never sleeps at night
 
It's time to begin, isn't it?
I get a little bit
bigger but then I'll admit
I'm just the same as I was
Now don't you understand
That I'm never changing who I am
 
It's time to begin, isn't it?
I get a little bit
bigger but then I'll admit
I'm just the same as I was
Now don't you understand
That I'm never changing who I am
 
This road never looked so lonely
This house doesn't burn down slowly
To ashes
To ashes
 
It's time to begin, isn't it?
I get a little bit
bigger but then I'll admit
I'm just the same as I was
Now don't you understand
That I'm never changing who I am
 
It's time to begin, isn't it?
I get a little bit
bigger but then I'll admit
I'm just the same as I was
Now don't you understand
That I'm never changing who I am
"