poniedziałek, 29 września 2014

END: Peace&Love To The World

Tak. Wróciłam z dalekiej podróży.

Dzisiaj uświadomiłam sobie, że przez jedną osobę, która bardzo długo była dla mnie kimś ważnym nie potrafię kochać ludzi i świata tak jak kiedyś. Nie mogę w to uwierzyć, że ta osoba spowodowała, że w pewien sposób jestem zamknięta, że boję się poznawać nowych ludzi, bo zawsze mnie ummm jakby to ująć karciła za to, jaka jestem. Zawsze też podkreślała jaka ona jest wspaniała, a ja do niczego, że nasi wspólni znajomi są ze względu na nią. Zawsze podkradała mi bliskich ludzi. Zawsze starała się wyjść na pierwszy plan. Dzisiaj zauważyłam, że dobrze mi bez niej. Bo w życiu powinniśmy mieć kogoś takiego, dla kogo rzuciumy wszystko i pojedziemy do Szczecina czy do Gdyni, bo ta osoba nas potrzebuje...

Wreszcie wiem, jakim człowiekiem, chcę być.

Myślcie co chcecie, ale właśnie słucham PIOTRKA Rubika i jest fajnie ^^




"Nie przeszkadza nam w naszym sam na sam,
choć bez przerwy jest o krok.
Nie ponagla nas, zatrzymuje czas
i ze świtem godzi zmrok,
Zdradza ją mój gest, ufam jej to jest taka losu złota nić,
przez nią kocham, kocham, kocham, kocham, kocham żyć.

Nie ma za złe mi trochę gorszych dni,
bo nastroje moje zna.
Jej cudowna moc obłaskawia noc i uśmiecha się do dnia.
Nie przenosi gór, nie rozpędza chmur,
a wulkany umie bić,
przez nią kocham ,kocham,kocham, kocham,
kocham żyć.

Ma sens, nasza miłość - nieba błekit,
ma sens, przy niej wciąż jesteśmy piękni,
ma sens, zdradza ją najmniejszy gest,
to, co było, to, co jest,
każda miłość ma swój sens, każda miłość ma swój sens.

Gdy opuszcza nas po niejeden raz,
ma nas najserdeczniej dość,
to po paru dniach znowu staje w drzwiach,
bo jej na nas mija złość,
choć ją peszy tłum, rani miasta szum,
nie potrafię z nią się kryć,
przez nią kocham, kocham, kocham, kocham,
kocham żyć.

Ma sens,nasza miłość -nieba błekit,
ma sens, przy niej wciąż jesteśmy piękni,
ma sens, zdradza ją najmniejszy gest,
to, co było, to, co jest,
każda miłość ma swój sens, każda miłość ma swój sens.

Ma sens słodka rozkosz o poranku,
ma sens, rozodniony szept kochanków,
ma sens, zdradza ją najmniejszy gest,
to, co było, to, co jest,
każda miłość ma swój sens, każda miłość ma swój sens.
Z nią życie ma sens, życie ma sens."




"Jeśli w szukaniu Bożej mądrości 
Ufać Świętemu Augustynowi 
Miłość - to wybór drogi miłości 
I wierność wyborowi.. 


Czym klęska i czym wielkie brawa 
Czym leczyć gorycz bezradności 
Czym sukces i czym wielka sława 
Gdy w życiu nie ma się miłości 


Czym dom pachnący goździkami? 
Czym domu pobielone ściany? 
Gdy brak miłości między nami 
Gdy się w tym domu nie kochamy 
 
Jeśli w szukaniu Bożej mądrości 
Ufać Świętemu Augustynowi 
Miłość - to wybór drogi miłości 
I wierność wyborowi.. 

Czym wyśpiewane z serca pieśni 
Czym najcudniejsze w pieśni słowo 
Czym smak truskawek i czereśni 
Bez tego kogoś kto jest obok 


Czym susza i uschnięta jabłoń? 
Czym bieda i wysokie ceny? 
Gdy na nas takie szczęście spadło 
Że wzajem kochać się umiemy 


Jeśli w szukaniu Bożej mądrości 
Ufać Świętemu Augustynowi 
Miłość - to wybór drogi miłości 
I wierność wyborowi"




"Zapowiedziano znów koniec świata
Ludzie widzieli znaki na niebie
A ja z radością na koniec świata, 
Na koniec świata biegnę do Ciebie, do Ciebie, do Ciebie

Świat się nie kończy, świat się zaczyna
Miłość to świata sens i przyczyna
Dopóki kocha się dwoje ludzi
Słońca na niebie Bóg nie ostudzi
Dopóki kochasz mnie a ja Ciebie
Bóg nie zagasi słońca na niebie
Dopóki miłość nas dwoje łączy
Świat się zaczyna, świat się nie kończy
Świat się zaczyna, świat się nie kończy
(Nie kończy się, świat się zaczyna
Miłość to świata jest sens i przyczyna
Świat się nie kończy, świat się zaczyna
Miłość to świata sens jest i przyczyna)

Zapowiedziano znów świata koniec
Ktoś wielkim głosem woła na trwogę
A ja przybiegłam na świata koniec
I pocałować w końcu Cię mogę, mogę, mogę mogę

Świat się nie kończy, świat się zaczyna
Miłość to świata sens i przyczyna
Dopóki kocha się dwoje ludzi
Słońca na niebie Bóg nie ostudzi
Dopóki kochasz mnie a ja Ciebie
Bóg nie zagasi słońca na niebie
Dopóki miłość nas dwoje łączy
Świat się zaczyna, świat się nie kończy
Świat się zaczyna, świat się nie kończy
(Nie kończy się, świat się zaczyna
Miłość to świata jest sens i przyczyna
Świat się nie kończy, świat się zaczyna
Miłość to świata sens jest i przyczyna)

Zapowiedziano znów świata koniec
Znane jest miejsce, znana jest data
A ja przybiegłam na świata koniec
Żeby Cię kochać do końca świata, do końca, do końca świata

Świat się nie kończy, świat się zaczyna
Miłość to świata sens i przyczyna
Dopóki kocha się dwoje ludzi
Słońca na niebie Bóg nie ostudzi
Dopóki kochasz mnie a ja Ciebie
Bóg nie zagasi słońca na niebie
Dopóki miłość nas dwoje łączy
Świat się zaczyna, świat się nie kończy
Świat się nie kończy, świat się zaczyna
(Nie kończy się świat się zaczyna
Miłość to świata jest sens i przyczyna
Świat się nie kończy świat się zaczyna
Miłość to świata sens jest i przyczyna)
Świat się nie kończy, świat się zaczyna"




"Za ogień, co kuli się w piecu
I za świerszcze nad ranem
Za gwiazdy, gdy w kałużach świecą
Kochaj mnie, kochaj mnie kochany

Za serce, co przez płotki skacze
I za tańce do rana
Za świat, który z tobą zobaczę
Kochaj mnie, kochaj mnie kochana

W gazetach pytano
Jakże można tak kochać
Jakże można tak kochać
O dziewiątej rano
W gazetach pytano
Jakże można tak kochać
Jakże można tak kochać
O dziewiątej rano

Za lato i kompot z agrestu
I za śnieg w Zakopanem
I za to, że wciąż obok jestem
Kochaj mnie, kochaj mnie kochany
Kochaj mnie, kochaj mnie kochany

Wszechmogący Panie
Jakże można tak kochać
Jakże można tak kochać
Dzieląc się kochaniem
Wszechmogący Panie
Jakże można tak kochać
Jakże można tak kochać
Dzieląc się kochaniem

Za kwiatek z bibuły wycięty
I za tort z marcepanem
Za narty i obrazek święty
Kochaj mnie, kochaj mnie kochana
Kochaj mnie, kochaj mnie kochana
Kochaj mnie, kochaj mnie
Kochaj mnie, kochaj mnie
Kochana
Kochana
Tak kochana

Największym odkryciem
To że można tak kochać
To że można tak kochać
Przez caluśkie życie
Największym odkryciem
To że można tak kochać
To że można tak kochać
Przez caluśkie życie"



"Co to 
Jest miłość? 
Czy to uśmiech z mojego lustra 
Co to 
Jest miłość? 
Czy to usta, czy dłonie twe? 

Gwiazdą, co świeci jak Super Nowa 
Żarem, gdy w ustach zapłoną słowa 
Tym jest, tym jest, mój miły, miłość 
Całego świata w posadach drgnieniem 
Twego pragnienia wielkim pragnieniem 
Tym jest, tym jest, mój miły, miłość 

Nad ranem wczoraj z Krakowa dzwonił 
O łzy nie pytał - nie pytał o nic 
Bukiet konwalii z pocałunkami 
Byle nie pytać co między nami 

Smagnięciem bólu i warg zachwytem 
Odkryciem powiek, kiedy zakryte 
Tym jest, tym jest, ma miła, miłość 

Brakiem oddechu na górskim szczycie 
I najszczęśliwszym ze wszystkich życiem 
Tym jest, tym jest, ma miła, miłość 

Co to jest miłość? 
Czy to uśmiech z mojego lustra 
Co to jest miłość? 
Czy to usta, czy dłonie twe? 

Co to jest miłość? 
Czy to uśmiech z mojego lustra 
Co to jest miłość? 
Czy to usta, czy dłonie twe? 

Znienacka płaszcze coś połączyło 
Świt mówi zmierzchy - zmierzch mówi miłość 
Znienacka płaszcze coś połączyło 
Świt mówi zmierzchy - zmierzch mówi miłość 

Gwiazdą, co świeci jak Super Nowa 
Żarem gdy w ustach zapłoną słowa 
Tym jest, tym jest, mój miły miłość 

Całego świata w posadach drgnieniem 
Twego pragnienia wielkim pragnieniem 
Tym jest, tym jest, ma miła, miłość 

Całego świata w posadach drgnieniem 
Twego pragnienia wielkim pragnieniem 
Tym właśnie, tym właśnie, nasza miłość 

Brakiem oddechu na górskim szczycie 
I najszczęśliwszym ze wszystkich życiem 
Tym właśnie, tym właśnie, nasza miłość 

Co to jest miłość? 
Czy to uśmiech z mojego lustra 
Co to jest miłość? 
Czy to usta, czy dłonie twe? 
Co to jest miłość? 
Czy to uśmiech z mojego lustra 
Co to jest miłość? 
Czy to usta, czy dłonie twe?"



"Co ma przeminąć to przeminie
A co ma zranić - do krwi zrani
Piotr rzekł:
Quo Vadis Domine? 
Dokąd zmierzasz Panie?

Nie pytaj świata dokąd zmierza
Bo nie daj Boże prawdę powie.
Miast pytać, z paciorków pacierzy
Ułóż modlitwę za jej zdrowie.

O cel i sens nie pytaj świata
Choć wie co będzie i co było
Miast pytać, pomódl się za lato
I za pachnącą chlebem miłość

Co ma przeminąć to przeminie
A co ma zranić - do krwi zrani
Piotr rzekł:
Quo Vadis Domine?
Dokąd zmierzasz Panie?

Nie pytaj świata o recepty
Które uleczą ludzkość całą
Miast pytać raczej poproś szeptem
By się ta jedna uśmiechała.

Co ma przeminąć to przeminie
A co ma zranić - do krwi zrani
Piotr rzekł:
Quo Vadis Domine?
Dokąd zmierzasz Panie?

Quo Vadis Domine? 
Dokąd zmierzasz Panie?"

czwartek, 11 września 2014

`Nadzieja`

Od kilku dni czuję się pusta (znowu). Nic nie ma znaczenia. Mam gdzieś wszystko i wszystkich. Oczywiście, że znam powód! Ba! Jestem go doskonale świadoma, ale nie mogę się go ot tak pozbyć. Po prostu się boję. Różnych rzeczy. Tak, mi też czasem zdarza się paraliżujący strach, bo jak wiadomo, przeważnie jak się boję (i mam tremę) dostaje powera i daje do pieca. Tylko że tym razem nie boję się ludzi, tego że są, że się patrzą na mnie czy whatever. Teraz to inny lęk. Teraz znowu jestem małą dziewczynką, która bała się zejść po schodach z drugiego pięta, bo na pierwszym piętrze sąsiadka miała psa, który strasznie ujadał i wszyscy mieli zwyczaj puszczać psa luzem po schodach (jak ktoś go wpuści do mieszkania to go wpuści, jak nie... to poczeka, ot ich cała filozofia), ale teraz nie boję się psa, boję się czegoś innego...
Dziś "odkurzyłam" na YT playlistę, której nie słuchałam od wieków... Pierwsze nuty 'adres w sercu' i po mniej więcej 20sekundach głos Artura Gadowskiego... *,* rozpłynęłam się. 17utworów i wiem, że nie mam się czego bać, że nie mam się czym martwić, że wszystko będzie dobrze, musi być dobrze.


"Niech będzie tak jak tego chcesz
Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl

Jestem dziś tak samotny, że mógłbym sprzedawać łzy
Noce są teraz dłuższe, dłuższe dni
Pewności jakby mniej, że warto żyć dla kogoś
Że świat jest taki piękny i naprawdę mój


Niech będzie tak jak tego chcesz
Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl

Za oknem jeszcze zgiełk, a Anioł Stróż pyta o Ciebie
Lecz cóż mu dzisiaj powiem - nocny wpadł gość
Więc w kolejną wejdę noc, zdarzeń ulotnych puch
Lubię powłóczyć się kiedy deszcz, jak wino upija

Niech będzie tak jak tego chcesz
Zabierz swój płaszcz i adres w sercu skreśl"


"Kiedy Cię polubią wszyscy Ci, których warto znać
Gdy Cię już będzie na nich stać
Pod nogi dobrze patrz, lód kruchy jest
Moment i przepadniesz, nikim staniesz się


Jeden zły ruch, jeden gest
Nierozważny krok
Bilet na dno tani jest
Wystarczy pierwszy błąd


Kiedy Cię zapomną wszyscy ci, których warto znać
Wtedy sam zaczniesz się ich bać

Nim atak zaczniesz znów pamiętaj że
To co masz na chwilę nic nie warte jest

Jeden zły ruch, jeden gest
Nierozważny krok
Bilet na dno tani jest
Wystarczy pierwszy błąd

Życzliwi z każdej strony otaczają Cię
Na plecach czujesz oddech, musisz biec
Nim całkiem się zatracisz, wszystko z siebie dasz
Uważaj na przyjaciół, wrogów lepiej znasz


Jeden zły ruch, jeden gest
Nierozważny krok
Bilet na dno tani jest
Wystarczy pierwszy błąd "


"Chciałem zamknąć świat w swych dłoniach
wiedzieć więcej niż dziś wiem
lęk przed każdym dniem pokonać
nie połykać snów na sen
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg


Głodny tłum modlił się bym spadł
każdy z nich chciał ściągnąć mnie w dół
Skrzydła me porozrywał wiatr
moje serce pękło na pół


Patrzeć poprzez mrok i widzieć
dostać więcej niż dziś mam

cały w sobie krzyk wykrzyczeć
z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg


Głodny tłum modlił się bym spadł
każdy z nich chciał ściągnąć mnie w dół
Skrzydła me porozrywał wiatr
moje serce pękło na pół

Poszybować chociaż raz
ponad śmierć, ponad czas
wiecznie kochać, wiecznie żyć
wolnym być, sobą być
Dziś wiem...


Głodny tłum modlił się bym spadł
każdy z nich chciał ściągnąć mnie w dół
Skrzydła me porozrywał wiatr
moje serce pękło na pół"


"Miała zapach szczytów gór
Smak przestrzeni nosił mnie jak wiatr
Co dzień zdobywać ją to jak sięgać palcami chmur
Zostać na dłużej z nią to jak znaleźć raj


Już nie szukam jej - stracony czas
Chociaż wiem gdzie jest - adres znam
Choć jest tuż o krok - daleko zbyt
Nie mam na to sił - co za wstyd


Gdy chciałem spać to była snem
Tuliła moją głowę pełną smutnych bzdur
Kiedy budziłem się to była dla mnie dniem
Wszystko za mało bym
wrócił do niej znów


Już nie szukam jej - stracony czas
Chociaż wiem gdzie jest - adres znam
Choć jest tuż o krok - daleko zbyt
Nie mam na to sił - co za wstyd

Jak ją zapomnieć? Jak się przed nią skryć?
Jak jej nie spotkać? Jak dalej sobą być?


Już nie szukam jej - stracony czas
Chociaż wiem gdzie jest - adres znam
Choć jest tuż o krok - daleko zbyt
Nie mam na to sił - co za wstyd

Gdy chciałem spać to była snem"


"Może masz w głowie myśli bardziej szalone niż ja.
Może masz skrzydła, których by Tobie pozazdrościł ptak.
Może masz serce całe ze szlachetnego szkła.
Może masz kogoś, a może właśnie kogoś Ci brak.

Nie płacz, nie płacz, o nie!

Może masz oczy, w których nie gościł dotąd strach.
Może masz w sobie niechęć do wojny i brudnych spraw.
Może masz litość, a może uczuć już w Tobie brak.
Może masz wszystko, lecz nie masz tego co mam ja.


Nie ma nikt takiej nadziei jak ja.
Nie ma nikt takiej wiary w ludzi i cały ten świat.
Nie ma nikt tylu zmarnowanych lat.
Nie ma nikt, bo któż to wszystko mieć by chciał.
Tylko ja, tylko ja.
"


"Upiłem się na śmierć, a jednak żyję wciąż
Do kranu błędny krok
Po fajkach szary ślad, a w głowie ostry jeż
Wychodzę, a tu deszcz!


Gdyby tak, z głową w chmurach pobiec gdzieś
Niczym nie przejmować się, odpocząć
Gdyby tak, dorwać chwilę, która jest i brać
Z niej pełną garść


Przy kasie kasy brak i wszystko wzięło w łeb
Mój nałóg, albo chleb
Powracam snując dym, z myślami znów się bić
Jak ciężko łatwo żyć


Gdyby tak, z głową w chmurach pobiec gdzieś
Niczym nie przejmować się, odpocząć
Gdyby tak, dorwać chwilę, która jest i brać
Z niej pełną garść
Jak ciężko łatwo żyć, jak żyć, jak żyć...
Jaaak, jak nie przejmować się, nie przejmować się...
Już nie, już nie, nie przejmować się, nie przejmować...
Jak żyć...?

Gdyby tak, z głową w chmurach pobiec gdzieś
Niczym nie przejmować się, odpocząć
Gdyby tak, dorwać chwilę, która jest i brać
Z niej pełną garść, pełną garść."


"Podobno dobrem jest, podobno prawdą też,
na podobieństwo swoje wyczarował świat i mnie,
podobno światłem w mrok, wiarą co daje moc,
rajem bezpiecznym, życiem wiecznym dla tych, co go chcą.

A mój Bóg w dłoniach ma błyskawice,
miotając gromy, odbiera życie,
ten mój Bóg sam się we mnie zatraca,
bo gdy mnie widzi oczy odwraca.


Nadzieją pośród łez, miłością która jest,
we mnie i w tobie, nam i sobie w czymś jak sens i treść,
podobno wolność w nim, podobno radość z chwil,
które nam dane, nie przebrane tylko brać i żyć.

A mój Bóg w dłoniach ma błyskawice,
miotając gromy, odbiera życie,
ten mój Bóg sam się we mnie zatraca,
bo gdy mnie widzi, oczy odwraca.

Mój anioł stróż tuż nade mną,
bym nieba sięgnął,
daje milion rad, a niebios Pan nieskończony,
patrzy w moją stronę, choć na głowie cały świat!


A mój Bóg w dłoniach ma błyskawice,
miotając gromy, odbiera życie,
ten mój Bóg sam się we mnie zatraca,
bo gdy mnie widzi oczy odwraca.

Odwraca się..."


"Czy tak pachnie strach?
Sam go sobie wymyśliłem
Stoję twarzą w twarz
Z tym człowiekiem, którym byłem
Zimno patrzy na mnie -
Jakby chłodem zabić chciał
Lecz to przecież ja
A sam siebie nie zabiję


Gdybym miał urodzić się na nowo
Gdyby drugą szansę los mi dał
Poszedłbym tą samą ślepą drogą
Będę taki sam, zawsze taki sam
Zawsze taki sam
Będę taki sam
Zawsze taki sam


Czarno-biały film
Zamiast kolorowych marzeń
Przemijamy w nim
Bez owacji i bez wrażeń


Gdybym miał urodzić się na nowo
Gdyby drugą szansę los mi dał
Poszedłbym tą samą ślepą drogą
Będę taki sam, zawsze taki sam

Zawsze taki sam
Będę taki sam

Gdybym miał urodzić się na nowo
Gdyby drugą szansę los mi dał
Poszedłbym tą samą ślepą drogą
Będę taki sam, zawsze taki sam
Zawsze taki sam
Będę taki sam
Zawsze taki sam
Będę taki sam, taki sam
Zawsze taki sam, taki sam
Zawsze taki sam"


"Spopielony żar, niespełnione sny
Czekam tylko, aż wreszcie powiesz mi

Skończone, skończone - już nie ma nas
Skończone, skończone - najwyższy czas
Każdy sobie wymyśli świat
Swoją drogę znajdzie do gwiazd
Skończony, Tobie ja - i tylko co to da

I tylko co to da

Wytyczony szlak, wykonany plan
Dobrobytu smak, spokój i brak zmian


Skończone, skończone - już nie ma nas
Skończone, skończone - najwyższy czas
Każdy sobie wymyśli świat
Swoją drogę znajdzie do gwiazd
Skończony, Tobie ja - i tylko co to da

W swoją stronę - nie wiemy gdzie
Uciekniemy znajdziemy się
Skończone - po co ten cyrk
Nas nie rozdzieli nic
"


"Zabrałeś razem
Z sobą tajemnice swe,
Zgubiłeś gdzieś do życia chęć.


Uciekać jest najłatwiej,
Chociaż nie masz gdzie.
Wszędzie pełno Twoich miejsc,
Jeszcze jesteś z nami.


Zdobyć świata szczyt
Albo przeżyć jeden dzień,
Zapamiętać sny
I zrozumieć jeden z nich,

Ten jeden najważniejszy
Wielki sen.
Ten jeden opowiedzieć im.


Słuchając opowieści,
Których finał znasz,
To jaką szansę miłość ma?

Utrzymaj jednak wiarę
I zachowaj twarz.
Tyle mamy w sobie zła,
Ile widzą inni.


Zdobyć świata szczyt
Albo przeżyć jeden dzień,
Zapamiętać sny
I zrozumieć jeden z nich,
Ten jeden najważniejszy
Wielki sen.
Ten jeden opowiedzieć im.

Zdobyć świata szczyt
Albo przeżyć jeden dzień,
Zapamiętać sny
I zrozumieć jeden z nich,
Ten jeden najważniejszy
Wielki sen.
Ten jeden opowiedzieć im.

Zdobyć świata szczyt
Albo przeżyć jeden dzień,
Zapamiętać sny
I zrozumieć jeden z nich."


"Dla tych co chcieli tu osiągnąć coś,
nic nie kradnąc.
Dla tych co chcieli by co proste jest,
przyszło łatwo.
I tym co maja prócz nadziei stu,
jakieś plany.
8:15, Londyn miesiąc w przód, wyprzedany.


A każdy chciał tu przecież normalnie żyć,
mimo wszystko.
Bez tej paranoi po prostu żyć,
mimo wszystko.
Bo ile można szarpać się?
Bić o przetrwanie z każdym dniem,
no chyba że to warto znieść.


Dla tych co chcieli tu do czegoś dojść,
bez układów.
Dla tych co są stworzeni po to by,
sobie radzić.
Dla tych co pokonają w sobie lęk,
i tęsknotę.
Nagrodą dzisiaj będzie,
równy start samolotem.


A każdy chciał tu przecież normalnie żyć,
mimo wszystko.
Bez tej paranoi po prostu żyć,
mimo wszystko.
Bo ile można szarpać się?
Bić o przetrwanie z każdym dniem,
no chyba że to warto znieść.

Mimo wszystko!"


"Gdzie twój beztroski śmiech
I spokój o każdy nasz dzień
Gdzie takie szczęście do łez
Ciągle pytasz, bo myślisz, że wiem


Zatrzymaj mnie, nie daj mi odejść
Zapomnę cię, nie będzie już nic
Cienie we mgle jak znajdę drogę
Jutro już nikt, a dziś jeszcze my


Gdzie twój stęskniony szept
Bym cię zawsze przytulał do snu
Dziś wszystko podzielić chcesz
Lecz miłości nie przetniesz na pół


Zatrzymaj mnie, nie daj mi odejść,
Zapomnę cię, nie będzie już nic,
Cienie we mgle jak znajdę drogę
Jutro już nikt, a dziś jeszcze my

Gdzie to jest? Już mnie nie pytaj
Naprawdę nie wiem
Gdzie to jest? Może gdzieś w nas
A może tu


Zatrzymaj mnie nie daj mi odejść
Zapomnę cię nie będzie już nic
Cienie we mgle jak znajdę drogę
Jutro już nikt a dziś jeszcze my

Zatrzymaj mnie
Cienie we mgle-jak znajdę drogę
Dziś jeszcze my"


"Sto lat nie widziałem Cię,
sto lat, może trochę mniej, a
co u Ciebie poza tym co wiem?

Czy już swoje zrobił czas?
Co zostało z trochę młodszych nas?
Ja od Ciebie też usłyszeć chcę...


Że dalej liczy się to, co jest na zawsze,
że dla nas liczy się to, co jest na prawdę.

Nic z tego, co daje sztuczny świat,
by więcej zabrać nam, coś dla mnie liczy się.


Ten świat wiele więcej wart,
trudnej prawdy niż łatwiejszych zdrad,
najważniejsze pozostało w nas.

Bez kłamstw i na gorsze zmian,
tacy też będziemy za sto lat,
gdy zapytasz ja odpowiem tak:


Że dalej liczy się to, co jest na zawsze,
że dla nas liczy się to, co jest na prawdę.
Nic z tego, co daje sztuczny świat,
by więcej zabrać nam, coś dla mnie liczy się,
co najważniejsze jest, co daje życia sens,
to, co prawdziwe dziś, niech na zawsze będzie w nas.

Że dalej liczy się,
że dla nas liczy się,
to, co jest na prawdę.
Nic z tego, co daje sztuczny świat,
by więcej zabrać nam, coś dla mnie liczy się."


"Pięć po dwunastej
Więc pora już wstać
Dzień mocno chwycić nim on złapie mnie
Otwieram oczy i biorę się w garść
Nie ma czym przejmować się


Bo jest paru ludzi,
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń, które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz
Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść
Zawsze lepsze coś niż nic


W kieszeni pusto - czyli bez zmian
Nie będę przecież ganiał jak pies
Czy sięgnę nieba czy sięgnę do dna
Wszystko do przeżycia jest


Bo jest paru ludzi,
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń, które warto mieć by żyć

Choć raz,tylko raz
Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść.
lepsze coś niż nic.

Z bagażem pełnym snów
Po wszystko i po nic
Wyruszam dziś donikąd znów
Lecz zawsze warto iść...
Przez dzień do nocy
Od nocy po dzień
Bez planów życie to cały mój plan
Mieć moglem więcej mam za to dziś mniej
Nie bój się wystarczy nam


 Bo jest paru ludzi,
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń, które warto mieć by żyć

Choć raz, tylko raz
Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść.
Zawsze lepsze coś niż nic.

Otwieram oczy i biorę się w garść."


"Nie udało się bywa tak
ktoś inny wszedł pomiędzy nas
dwie walizki już stoją w drzwiach
zamknęłaś w nich kilka dobrych wspólnych lat

To tylko deszcz nie moje łzy
naprawdę życzę Ci
bądź szczęśliwa
szczęśliwa z nim
To tylko deszcz nie żadne łzy
naprawdę uwierz mi
bądź szczęśliwa
szczęśliwa z nim
bądź szczęśliwa

Będzie dłużył się każdy dzień
zbyt wielu spraw nie umiem znieść
jeszcze jakiś czas będę sam
pozbieram się zresztą który to już raz

To tylko deszcz nie moje łzy
naprawdę życzę Ci
bądź szczęśliwa
szczęśliwa z nim
To tylko deszcz nie żadne łzy
naprawdę uwierz mi
bądź szczęśliwa
szczęśliwa z nim
bądź szczęśliwa

Nie pytaj czy na pewno rade sobie dam
pod wycieraczką klucze zostaw
drogę znasz

To tylko deszcz nie moje łzy
naprawdę życzę ci
bądź szczęśliwa
To tylko deszcz nie moje łzy
naprawdę życzę Ci
bądź szczęśliwa
szczęśliwa z nim
To tylko deszcz nie żadne łzy
naprawdę uwierz mi
bądź szczęśliwa
szczęśliwa z nim."


"Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno
.
Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno.

By nasze życie miało wreszcie jakiś smak.
Wracam chętnie do chwili i pamiętam pierwszy raz.
Pierwsze spotkanie jak podróż w nieznane.
Siedzieliśmy wpatrzeni tak jak dzieci, które jeszcze nic nie wiedzą.


Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno.
Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno.

By w środku nocy tańczyć razem w świetle gwiazd.
Zamykam oczy, tańczy cisza wokół nas.
Bo całkiem inna jest jej niewinność.
Każdy jej taniec jest wyłącznie dla mnie zawsze już zostanie.


Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno.
Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność.
Dla mnie zrzuca ją, kiedy robi się ciemno."


"Nim oddała klucz,
Usłyszałem z jej ust,
Że chce dla mnie wciąż być kimś
A ja uwierzyłem w miłość, potem w przyjaźń
Przecież wierzyć żaden wstyd…


Gdyby było coś nie tak - zadzwonisz
Kiedy będzie coś nie tak - to powiesz
Dzwonie dziś - i ciągle nic
Gdyby było coś nie tak - ja jestem
Kiedy pójdzie coś nie tak - ja będę
Dzwonię dziś - dlaczego nic!


Nim zamknęła drzwi,
Zapewniała mnie, że
Jestem ważny tak jak nikt!
A ja zaufałem no i mam co chciałem.
Aż przed sobą głupio mi.


Gdyby było coś nie tak - zadzwonisz
Kiedy będzie coś nie tak - to powiesz
Dzwonię dziś - i ciągle nic
Gdyby było coś nie tak - ja jestem
Kiedy pójdzie coś nie tak - ja będę
Dzwonię dziś - dlaczego nic!

Dziś uczę się
Znowu żyć
Sobą...


Gdyby było coś nie tak
Kiedy będzie coś nie tak
Dzwonię dziś


Gdyby było coś nie tak - zadzwonisz
Kiedy będzie coś nie tak - to powiesz
Dzwonię dziś - i ciągle nic
Gdyby było coś nie tak - ja jestem
Kiedy pójdzie coś nie tak - ja będę
Dzwonię dziś - dlaczego nic!

Gdyby było coś nie tak
Kiedy będzie coś nie tak

Ciągle nic!"

poniedziałek, 1 września 2014

September

Nienawidzę września. Wspominałam o tym? Nie? Ok. To teraz wspomnę. Nienawidzę września. Kilka lat temu był to powrót do szkoły, średnio za tym przepadałam prawdę powiedziawszy. W zeszłym roku wrzesień był porażką, poddaniem się, odpuszczeniem ludzi, którzy będą dla mnie w jakiś sposób już zawsze ważni. Teraz, teraz wrzesień zapowiada się na katastrofę za katastrofą, mam nadzieję, że te katastrofy przyniosą pozytywny efekt, a nie negatywny. Pytanie co będzie pozytywne a co negatywne, tego jeszcze nie wiem.

Całe szczęście sierpień był (raczej) cudowny i cudownie się zakończył. Udało się spełnić pewne marzenia, więc... po sierpniu nie ma co płakać, chociaż będę za nim tęsknić, może z powodu tych marzeń ;)


Niesamowite spotkanie z KSM'em <3

 Wyjeżdżam z miasta, a tu okazuje się, że jestem praktycznie w domu... ^^

 A w ostatnią sobotę sierpnia bawiłam się w Toskanii ;)

kiedyś: Jurassic Park - dziś jak widać: Półwiejska Park


Tu miało być jeszcze jedno zdjęcie, ale nie mogę go niestety dodać, bo ktoś mi nie pozwala! (Tak, Ruda, chodzi o Ciebie ;* )

środa, 27 sierpnia 2014

Love, love, love...

Wczoraj chciałam napisać, że już nie umiem, że nie potrafię pisać. Wczoraj chyba za bardzo chciałam. Całą noc słuchałam kilku piosenek, tak śpiąc, yyy tak wiem czego słucham przez sen, po 1. wiem, jaką włączam playlistę, po 2.  nawet jeśli włączę randomowy folder z piosenkami, o których istnieniu nie mam pojęcia i nie spodziewam się w danym folderze (nazwy folderów to coś w stylu "łiiiiiiii" ":)" "xD") to i tak rano wiem czego słuchałam. Trochę creepy jak dla mnie, ale ok. Chodzi o to, że te piosenki mnie baaardzo odprężyły i dziś przed chwilą, po prostu usiadłam i zaczęłam pisać, pewnie trochę bez ładu i składu, ale wyrzucam z siebie myśli, dziś muszę.

Znowu mam odparzony nosek. Potrafię przeżyć 15 siniaków na łydkach (które aktualnie mam przez mój kochany rower <3 ) i wszystko inne cokolwiek mi się stanie, ale kiedy cokolwiek dzieje się z moim noskiem czuję się fatalnie... kocham mój nosek, nic na to nie poradzę. Poza tym pisząc to wyglądam jakbym nie miała oczu, uszkodzony nosek nie pozwala na noszenie okularów, więc muszę mrużyć oczy, żeby dobrze widzieć.

Nie, nie mam dziś nic sensownego do powiedzenia. Mam ochotę ot tak wyrzucić różne bezsensowne myśli z głowy. To chyba oznacza, że brakuje mi Pauli i to bardzo. Jak z Nią gadałam mogłam powiedzieć Jej wszystko. Najmniejszą pierdołę i było to dla Niej ważne, bo było to ważne dla mnie. Będzie mi Jej cholernie brakowało, mam nadzieję, że będzie w końcu szczęśliwa tam, gdzie będzie. Należy Jej się. Ale mi brakuje kogoś komu mogę powiedzieć o tym, że odprysnął mi lakier na paznokciach, że nie wiem co na siebie założyć czy biały t-shirt z wilkiem czy biały t-shirt z VW "ogórkiem", a ten ktoś będzie wiedział, że nie to jest problemem, że chodzi o coś więcej i będzie wiedzieć o co chodzi, nie pytając o co chodzi, po prostu będzie wiedzieć.
Ostatnio czuję się gorzej. Na tyle, że czuję się, jakbym się dusiła, jakby brakowało mi tlenu w płucach...



"I remember years ago
Someone told me I should take
Caution when it comes to love

I did
And you were strong and I was not
My illusion, my mistake
I was careless I forgot

I did
And now when all is done
There is nothing to say
You have gone and so effortlessly
You have won

You can go ahead tell them

Tell them all I know now
Shout it from the roof tops

Write it on the sky line
All we had is gone now
Tell them I was happy
And my heart is broken
All my scars are open

Tell them what I hoped would be
Impossible, impossible!

Impossible, impossible!

Falling out of love is hard
Falling for betrayal is worst
Broken trust and broken hearts
I know, I know
Thinking all you need is there
Building faith on love and words

Empty promises will wear
I know, I know
And now when all is done
There is nothing to say
And if you're done with embarrassing me
On your own you can go ahead tell them

Tell them all I know now
Shout it from the roof tops
Write it on the sky line
All we had is gone now
Tell them I was happy
And my heart is broken
All my scars are open
Tell them what I hoped would be
Impossible, impossible!
Impossible, impossible!

I remember years ago
Someone told me I should take
Caution when it comes to love

I did

Tell them all I know now
Shout it from the roof tops
Write it on the sky line
All we had is gone now
Tell them I was happy
And my heart is broken
I hoped would be
Impossible, impossible!
Impossible, impossible!
Impossible, impossible!
Impossible, impossible!"


"We'll do it all
Everything
On our own

We don't need
Anything
Or anyone


If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?

I don't quite know
How to say
How I feel

Those three words
Are said too much
They're not enough


If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?

Forget what we're told
Before we get too old
Show me a garden that's bursting into life

Let's waste time
Chasing cars
Around our heads


If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?

All that I am
All that I ever was
Is here in your perfect eyes, they're all I can see

I don't know where
Confused about how as well
Just know that these things will never change for us at all


If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?
"


"Just one more time before I go
I'll let you know
That all this time I've been afraid
Wouldn't let it show
Nobody can save me now
, no
Nobody can save me now

Stars are only visible in the darkness
Fear is ever-changing and evolving
And I, I feel poisoned inside
And I, I feel so alive


Nobody can save you now
The king is crowned
It's do or die
Nobody can save you now
The only sound
Is the battle cry

Is the battle cry
Is the battle cry
Nobody can save you now
It's do or die

Nobody can save you now
The king is crowned
It's do or die
Nobody can save you now
The only sound
Is the battle cry

Is the battle cry
Is the battle cry
Nobody can save you now
It's do or die


Just one more time before I go
I'll let you know
That all this time I've been afraid,
Wouldn't let it show
Nobody can save me now
, no
Nobody can save me now"