piątek, 23 września 2016

koniec?

Nie wiem. Wydaje mi się, że to już koniec.
Nigdy w moim życiu nie było nic lepszego.
No ale jestem idiotką i oczywiście musiałam to spieprzyć.
Jestem zbyt beznadziejna.
Wiedziałam od początku, że tacy faceci nie interesują się takimi jak ja.
Śniłam na jawie. Najwidoczniej czas najwyższy się obudzić.
To nie jest tak, że On jest zły czy coś... po prostu to ja jestem ta zła, a On po prostu przejrzał na oczy.
Czuję jak moje serce powoli zaczyna pękać na milion malusieńkich kawałków. Prawdopodobnie już nigdy go nie poskładam.
Na pewno już nigdy nikogo innego nie będę chciała. To jest... był dla mnie Ten Jeden Jedyny, widocznie ja dla niego nie jestem Jedną Jedyną...
Ale nigdy nie zapomnę jak się czułam dzięki Niemu. Czułam się wyjątkowo. Dobrze, że wszystko przypomniało mi, że tak nie jest. Muszę zapamiętać, że jestem zwykła, nijaka. Czas najwyższy.



Piotruś, kocham Cię i zawsze już będę.







Kiedyś nie wiadomo skąd,
Ze wschodem słońca,
Przybyłam tu.
Zanim spotkałam Cię,
Stroiłam się,
Dobierałam strój.
Abyś, gdy
Gdy mnie tylko poznasz,
Cały mi się oddał,
Już wtedy potrzebowałam Cię.
Abyś mnie ochronił,
Bo tylko w Twojej dłoni
Znaleźć mogłam ciepło, aby kwitnąć tak
Dla Ciebie
I tylko Twoją być.

I pamiętam, że gdy tamtego dnia
Zbudziłam się,
A obok byłeś Ty
Wstydziłam Się,
Było głupio mi.
A dziś sama nie rozumiem,
Jak przez własną dumę
Mogłam Ciebie zranić
I przepraszam za to, że
Za to, że kłamałam,
Za to, że krzywdziłam
I dziś już nie ważne, że kochałam,
Że byłeś dla mnie wszystkim, w co wierzyłam.
Spokojnie odejdź już,
Spokojnie zostaw mnie,
Zostaw mnie samą,
Bo na to zasłużyłam.
Idź i bądź szczęśliwy,
Szczęśliwy bądź,
Jak gdyby,
Kiedyś coś złego działo się
To wróć, będę czekać.
Przepraszam za to wszystko,
Nie umiałam inaczej.
Proszę odejdź już,
Nie chcę byś widział, jak płaczę
A gdy będziesz daleko,
O jedno tylko proszę,
Pamiętaj patrząc w gwiazdy,
Że kocham Cię