sobota, 24 września 2016

idiotka.

Nie wiem.
W głowie mam chaos.
Pierdolona gonitwa myśli.
Ostatni raz, kiedy tak miałam, żeby je uspokoić wzięłam coś.
Tym razem nie mogę.
Nie chcę.
Muszę tu.
Muszę jakoś.
Dam radę.
Dam radę?
Nie wiem.
Może czasem lepiej czegoś nie słyszeć.
Albo udawać, że się nie słyszało.
Nie drążyć niektórych tematów.
Znalazłam faceta... odpowiedniego.
Tylko kurwa mać.
Ja jestem do niczego.
I on chyba w końcu to zauważył.
On jest dla mnie jak haust świeżego powietrza.
Tonęłam, a on mnie uratował.
Dlaczego zawsze muszę spierdolić to co jest dobre w moim życiu?
Jestem idiotką.

Piotruś, naprawdę Cię bardzo bardzo kocham.