wtorek, 24 czerwca 2014

nie wiem.

Cudowny dzień. Doszłam do wniosku, że cholernie tęsknię za Paulą, to jedyna osoba na tym świecie, która mnie rozumie. Jedna z dwóch osób, z którymi mogę pogadać o wszystkim. Ok... Rudej nie powiedziałabym wszystkiego, ale i tak bardzo dużo. W sumie w czasie, w którym nie było Pauli i z Rudą nie byłam tak blisko, niewiele brakowało, a bym oszalała.

Poza tym ludziom się w dupie poprzewracało.





Dzisiaj wydarzyło się jeszcze kilka fajnych rzeczy, ale to nie jest zdecydowanie temat na rozpisywanie się o tym. Nie ogarniam.


Wiele osób uważa mnie za osobę odpowiedzialną, tyle że ja doskonale wiem, że taką osobą nie jestem, a dzisiaj koncertowo popisałam się brakiem odpowiedzialności. No nic... zostaje jedynie czekać.


Wszystko mnie boli.