sobota, 11 października 2014

Jak zawsze najgorsza.

Nie przeszkadza mi odpowiedzialność zbiorowa, nie dziwi mnie to, że tylko ja dostaję po łbie. Dziwi mnie tylko to, że przecież Marlena, Ruda i Marysia gadają ze mną tylko z jej powodu, więc skoro jest z nimi tak bardzo zaprzyjaźniona czemu im się nie zapyta? Bo wątpię, że je pytała. A może warto powiedzieć Marysi, dlaczego ją poprosiła o śpiewanie na mszy ślubnej, a nie dlatego że Nacia jest taka wspaniałomyślna i sama wpadła na to, że wypadałoby to zrobić...? No ale to przecież ja jestem ta najgorsza, więc... :)