środa, 2 lipca 2014

dayoff!

Zrobiłam sobie dzisiaj całkowicie wolny dzień. Pół dnia spędziłam na bezproduktywnym leżeniu w łóżku, główna atrakcja programu - gapienie się w biały sufit i myślenie o tym, żeby nie myśleć. Kiedy w końcu do mnie dotarło, że myślenie o niemyśleniu (to takie logiczne!) przynosi odwrotny rezultat (jakie to zaskakujące...) wstałam z łóżka. Oglądałam pierwszy odcinek The Flash, Niesamowitego Spider-man'a 1 i 2, bo przecież Marvel i DC są najlepsze na wszystko...