Dwie sprawy. Jeden. Wiem, że coś mi umknęło. Coś straciłam. Nie wiem co. Mam nadzieję, że uda mi się dowiedzieć. Spróbuję to rozgryźć. Nie lubię tych momentów. F*ck it!
Dwa. Moje myśli ciąglę krążą wokół jednego tematu. To też muszę jakoś rozgryźć. Albo rozkręcić albo zamknąć temat tak do końca. Jakoś. Myślę, że coś da się z tym zrobić.