A w mojej głowie... od dłuższego czasu chaos. Okropna gonitwa myśli. Czasem przytłaczająca. Momentami nawet nie pozwala mi żyć.
Kiedy wydawało mi się, że ułożyłam sobie wszystko, moja podświadomość postanowiła zaprosić mnie na seans wszystkich moich błędów i złych rzeczy, które spotkały mnie.
A teraz straciłam wszystko, co miało znaczenie.
Tylko dlatego, że to co siedzi w mojej głowie, ten problem jest mniej ważny od innych, ale czy jeśli ma takie konsekwencje to czy tak jest?
Przyjaciel potrzebny od zaraz.