poniedziałek, 2 lutego 2015

baj baj.

Znowu to robię. Znowu odpycham ludzi, którzy są mi bliscy (Paulina, Ewelina, Marlena... - nie, Magdy nie, Madzia to młodsza siostra, trzeba kochać). Ale dlaczego to robię... ? Chyba nie chcę im zawracać głowy tym, bo nie wiedzą jak się czuję i w ogóle (ok, Paula wie). Ale może nie chodzi o to, żeby się zamykać na ludzi, bo co to da? Ludzie są wszędzie. Powinno się mieć kogoś bliskiego. Wydaje mi się, że część z tych relacji jest nie do odzyskania. Paula. Paula jest... Paulą. Kocham ją i zawsze będę. Cokolwiek by zrobiła. Cokolwiek by powiedziała. Zawsze będę ją kochać. W sumie jak Madzie. Co z resztą, nie wiem. Nie chcę się kryć sama w sobie. Nie mogę. Jeśli będę to robić nie wyjdę z tego wszystkiego.